GRUZJA: cz.IV na zachód. Batumi i tysiącletnie mosty
- 9 sty 2016
- 1 minut(y) czytania
Tym razem na zachód, nad morze. Najpierw zaglądamy do Batumi. Wprawdzie herbaciane pola niemal już nie istnieją, ale samo miasto jest pełne najdziwniejszych kontrastów. Od budowli z symbolami Związku Sowieckiego po ultranowoczesne wieżowce i hotele. Od bazaru i targu rybnego po ekstremalnie drogie butiki. Można zjeść wykwintny obiad, a można chleb z pieca opalanego drewnem lub ryby świeżo zakupione u rybaka. Kamienista plaża, fontanna z wódką, niesamowita promenada i całonocna iluminacja. Przedziwne miasto pełne ludzi – miejscowych, turystów, dorobkiewiczów…
Następnie wizyta w 100-letnim ogrodzie botanicznym - kilka kilometrów na północ. Zdecydowanie wart poświęcenia mu kilku godzin. Dalej - tym razem na południe - twierdza Gonio czyli rzymska fortyfikacja, która rozpoczęła swój żywot w Iw ne. a dzisiaj jest właściwie jedynie murem obronnym. 4 km dalej jest już Turcja.
Na zakończenie odcinka przejazd wzdłuż rzek przez całą Adżarię. Rzek, nad którymi przerzucone są kamienne, 1000-letnie mosty. Kończymy w Khulo gdzie asfaltu już dalej nie ma, a zaczynają się szutrowe drogi Małego Kaukazu.
Cały odcinek: tutaj lub kliknij na filmik.





















Komentarze